Przyjemna podróż z dzieckiem w samochodzie

Podróż z dzieckiemDziecko w samochodzie oznacza często dla rodziców niemały kłopot. Dziecko w samochodzie plus wielogodzinna podróż, potrafi zamienić przyjemny, rodzinny wyjazd w niekończącą się udrękę. Jak zapobiec chorobie lokomocyjnej? Co zrobić, żeby nie usłyszeć: mamo, nudzi mi się? Nie jest to takie trudne, trzeba się tylko odpowiednio przygotować. Przygotowania do podróży można zacząć praktycznie od narodzin dziecka. Brzmi dziwnie? Niekoniecznie.

Już niemowlak może podróżować i do podróży się przyzwyczajać. Oczywiście wiadomo, że noworodek nie wyruszy z nami w kilkunastogodzinną podróż, ale krótkie przejażdżki, rodzinne wypady za miasto, pozwolą oswoić się z jazdą, samochodem, migającym światem za szybą. Dziecko, które jeździ autem regularnie, będzie miało większe szanse, że wyrośnie na malca, który bez problemu usiedzi w foteliku przez kilka godzin, a podróż będzie dla niego przyjemnością. Wstępne przygotowania poczyńmy już na etapie planowania podróży.

Powinniśmy uwzględnić rytm i plan dnia dziecka

Najmniej stresową sytuacją jest taka, gdy dziecko prześpi większość drogi, więc wyjazd zaplanujmy albo na noc, albo na wczesne godzinny poranne, najlepiej przed świtem. Jeżeli mamy taki komfort, najlepszym wyjściem jest nie planować tego, o której się dotrze do wyznaczonego celu. Podróż z reguły bywa nieprzewidywalna, a obecność dziecka zwiększa szanse na opóźnienia. Najlepiej będzie znaleźć wzdłuż trasy miejsca, w których bezstresowo można zatrzymać się z dzieckiem i zrobić przerwę. Poszukajmy parkingów, zajazdów, stacji benzynowych, na których można odpocząć, przespacerować się, skorzystać z placu zabaw, oznaczmy je na mapie, czy nawigacji, tak by można było je znaleźć jak najszybciej.

Zapewnijmy dziecku odpowiedni komfort jazdy

Lekkie przyciemnienie szyby, odpowiednia temperatura, tak aby nie było ani za ciepło, ani za zimno. Przyjemniej będzie się jechało również wtedy, kiedy obok będzie ulubiony kocyk lub współtowarzyszem będzie ukochany miś, do którego zawsze można się przytulić. Jeśli dziecko cierpi na chorobę lokomocyjną, zasłońmy okna, tak, by dziecko nie mogło odczuć prędkości i zaopatrzymy się w odpowiedni lek, który teraz można kupić na przykład w formie lizaka. Bardzo ważną kwestią jest to, co dajemy dziecku do jedzenia. W samochodzie musimy mieć obowiązkowy zapas wody, pamiętajmy schować ją tak, żeby nie grzała się przez szybę. Przygotujmy odpowiednie przekąski, chrupki, wafle, biszkopciki. Jeśli planujemy podać dziecku warzywa i owoce, przygotujmy je w domu. Najlepiej je umyć, pokroić i podzielić na małe porcje, żeby nie wyjmować w czasie jazdy wielkich, nieporęcznych pudełek.

Unikajmy słodyczy

Nie dość, że mogą wybrudzić wszystko w samochodzie, to dodadzą dziecku masę energii, którą trudno będzie rozładować w małym foteliku. Jeśli już, słodkie smakołyki trzymajmy na czarną godzinę, być może przydadzą się, żeby uspokoić małego, sfrustrowanego podróżnika. Jednak najważniejszym elementem podróżowania z dzieckiem, jest rozrywka. Dziecko, które nie śpi, po prostu się nudzi. Na ratunek przyjdą tu ulubione zabawki zabrane z domu. Większe dzieci mogą zaopatrzyć się w gry, które łatwo gra się w samochodzie, w sklepach z zabawkami kupić można poręczne, kieszonkowe wersje. Uspakajające będą kolorowe książeczki, czy wyklejanki, tabliczki do rysowania. Warto też mieć w zanadrzu kilka wesołych, dziecięcych piosenek, do których można śpiewać całą rodziną. Najlepszą przyjaciółką rodziców jest kreatywność. Zabaw w samochodzie może być bez liku i to wcale bez dużej liczby rekwizytów. Układajmy wierszyki i piosenki, przygotujmy masę zagadek - dzieci to uwielbiają!

Dajmy dziecku zadania i  wymyślajmy historie

Poszukaj za oknem 10 ludzi z parasolami, znajdź 5 psów i kogoś, kto je loda. Wymyślaj najróżniejsze rzeczy - przecież nasz samochód tak naprawdę może być wehikułem czasu, który magicznie wyląduje nad morzem, a być może w innej galaktyce. Możemy też być wesołą grupą piratów, która pędzi nad jezioro po zakopany skarb. Można tak zająć pociechę na wiele godzin. Zniecierpliwionym rodzicom na pomoc przychodzi technika. W ostateczności można dać dziecku tablet, na którym można obejrzeć bajkę. Tablet prostym sposobem można zamontować też w tylnym zagłówku, trzeba mieć tylko w domu zręcznego majsterkowicza. Nie idźmy jednak na łatwiznę. Dziecko w domu i tak spędza zbyt dużo czasu przed ekranami, warto więc zorganizować mu czas w sposób bardziej kreatywny i zdrowy. Dzięki temu taka wycieczka nie tylko nie będzie nudna, ale będzie to prawdziwa przygoda, której dziecko nie zapomni bardzo długo.