Charzewice - zespół pałacowo-parkowy

CharzewiceZespół pałacowo-parkowy w Charzewicach został wpisany do rejestru zabytków przez Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków (1975 r., 1977 r., 1986 r.). W jego skład wchodzą kompleks budynków dworskich oraz otaczający go park. Dwór został założony przez ród Lubomirskich z linii rzeszowsko-rozwadowskiej. Los nie był łaskawy dla tego zabytku i dziś z jego dawnej świetności pozostało już niewiele. Warto przyjrzeć się bliżej historii Charzewic i jego dworu.

1. Charzewice

Pierwsze wzmianki o Charzewicach pochodzą z XII wieku. Za założyciela wsi i jej pierwszego właściciela uważa się rycerza Zachariasza walczącego pod wodzą Piastów. Osada była prawdopodobnie darem od możnowładców za pełnioną służbę wojskową (tzw. „preludium militarne”). Jej kolejnymi właścicielami były rody Brandwickich i Charzewickich. W połowie XVII wieku ziemie zaczął wykupywać ród Piaseckich. W 1690 roku Gabriel Rozwadowski, mąż Elżbiety Piaseckiej, wydzielił z Charzewic część obszaru, gdzie ulokował nowe miasto Rozwadów (dzisiejsza dzielnica Stalowej Woli). W latach 1973-1997 Charzewice wraz z przysiółkami Sochy, Karnaty i Posanie stanowiły gminę, a 1 września 1977 roku zostały włączone do miasta Stalowa Wola, stając się nową dzielnicą.

2. Założenie dworu przez Lubomirskich

W roku 1723 Jerzy Ignacy Lubomirski przejął za długi Rozwadów, a następnie dokonał zakupu Charzewic i Rzeczycy. Z jego inicjatywy w Charzewicach wzniesiono dwór, który stał się siedzibą zarządu pobliskich włości. Jego syn Franciszek Grzegorz przeniósł siedzibę rodową z Rzeszowa do Charzewic, a zarząd majątku został ulokowany na parterze pałacu wybudowanego na obrzeżach Rozwadowa (obecne Muzeum Regionalne). Kolejny dziedzic Jerzy Roman rozbudował dwór, wzbogacając go o kolejne budynki: „pałac letni”, oficynę (zwaną „dworkiem myśliwskim”), pałac gościnny (zwany „pawilonem”), powozownię, wieżę z mieszkaniami oficjalistów i służby oraz stajnię cugową z mieszkaniem koniuszego. Pałac letni miał postać klasycystycznej budowli parterowej z mieszkalnym poddaszem. Na osi elewacji frontowej pałacu znajdował się podjazd, a nad nim balkon wsparty na dwóch filarach. Budynek zwieńczał duży trójkątny tympanon z herbem Lubomirskich „Szreniawa” otoczony panopliami. Oficyna otrzymała nazwę „dworku myśliwskiego”, ponieważ udekorowana była trofeami myśliwskimi księcia Jerzego Lubomirskiego, który polował w Polsce i za granicą. Cały kompleks budynków został otoczony romantycznym parkiem, w którym utworzono rzeczkę, staw z wysepką i mostkiem oraz malownicze alejki. Jerzy zmarł bezdzietnie, a dwór odziedziczył jego brat Adam Hieronim Karol. Syn Adama, Hieronim Adam, został pierwszym oficjalnym ordynatem w Rozwadowie.

3. Dwór w latach 1914-1989

Po wybuchu pierwszej wojny światowej Lubomirscy wyjechali do Wiednia. Wycofujące się wojska rosyjskie dokonały grabieży dworu, a 23 czerwca 1915 roku podpalono pałac letni, który uległ całkowitemu zniszczeniu, oraz pałac gościnny, który w okresie międzywojennym został odbudowany. Po zakończeniu wojny Lubomirscy wrócili do swojego majątku i zamieszkali w oficynie. W tym czasie do kompleksu dobudowano spiżarnię na owoce oraz elektrownię.

W trakcie drugiej wojny światowej hitlerowcy przymusowo wysiedlili z majątku ich właścicieli. Zarządcą majątku stał się Martin Fuldner. Niemiec zyskał złą sławę po tym, jak wydał rozkaz wymordowania rodziny Horodyńskich w Zbydniowie, których okazały dwór planował przejąć. W Noc Kupały na dworze Horodyńskich odbywało się wesele; hitlerowcy wtargnęli do środka i zamordowali Horodyńskich oraz ich gości weselnych i służbę, razem 21 osób. Dowódca Kedywu Komendy Armii Krajowej generał August Emil Fieldorf ps. „Nil” podpisał rozkaz o egzekucji Fuldnera, która miała miejsce 12 października 1943 w dworku myśliwskim. Przebrany w mundur hitlerowski Zbigniew Horodyński (on i jego brat Andrzej zostali ukryci przez matkę na strychu w schowku na walizki, dzięki czemu wyszli żywi z rzezi zbydniowskiej) razem z innymi żołnierzami AK wtargnęli do środka budynku i zastrzelili siedzącego przy stole Fuldnera i jego 6-letniego syna Horsta. Gdy żołnierze opuszczali majątek, w bramie trafili na żonę Fuldnera Martę, która wracała ze Stalowej Woli, ona także została zastrzelona. W ramach odwetu hitlerowcy tydzień później pojmali i rozstrzelali 25 Polaków, w tym 22 mężczyzn i 3 kobiety, które były łączniczkami placówki AK w Gorlicach. Na miejsce rozstrzelania wybrano polanę „Maźnicę”, która znajdowała się za południowo-wschodnią bramą dworu Lubomirskich. Przebywająca w barakach służba obserwowała przez szpary w deskach całe zdarzenie. Chłopi charzewiccy zostali zmuszeni do wykopania dołu, który stał się masowym grobem ofiar. Po ich rozstrzelaniu chłopi musieli przysypać ciała wapnem i dół zakopać. Aby ukryć miejsce zbrodni hitlerowcy nakazali wyrównać teren i wyciąć rosnącą obok jabłoń. Dyrektor ogrodnictwa majątku Lubomirskich Józef Woźniak wraz z miejscowym kowalem Kłopockim zaznaczyli miejsce kamieniem i posadzili dwa dęby, które dziś upamiętniają miejsce zbrodni. W roku 1947 dokonano ekshumacji: 15 zwłok zostało odebranych przez rodziny, 10 pozostałych, po które nikt się nie zgłosił, pogrzebano w zbiorowej mogile na cmentarzu w Rozwadowie (w mogile tej złożono wcześniej ciała 65 Polaków zastrzelonych w masowej egzekucji dokonanej przez hitlerowców).

Po zakończeniu drugiej wojny światowej władze PRL przejęły majątek Lubomirskich i dokonały jego nacjonalizacji. Jerzy Lubomirski został aresztowany przez Urząd Bezpieczeństwa i nigdy już nie został odnaleziony – był on ostatnim męskim potomkiem rodu Lubomirskich z Charzewic. Majątek stał się siedzibą Państwowego Gospodarstwa Rolnego i szkoły ogrodniczej, a część parku przeznaczono na budowę szklarni, w której uprawiano między innymi owoce południowe. Brak należytej dbałości o budynki doprowadził do ich dewastacji. Po upadku rządów komunistycznych dwór przeszedł pod zarząd Agencji Nieruchomości Rolnych.

4. Losy dworu po 1989 roku

W roku 2005 Agencja Nieruchomości Rolnych zaproponowała władzom Stalowej Woli przejęcie dworu w Charzewicach. Informacja ta wywołała protesty potomków Lubomirskich, którzy zaczęli zgłaszać pretensje do majątku. Michał Lubomirski zdecydował się wydzierżawić Charzewice, aby w ten sposób zabezpieczyć majątek do czasu jego reprywatyzacji. Co miesiąc Lubomirski płacił ANR równowartość kilku ton pszenicy. Dwa lata później Lubomirski zrezygnował z dzierżawy, a park został ostatecznie przejęty przez miasto. Ówczesny prezydent, Andrzej Szlęzak, planował dokonać restauracji kompleksu i przeznaczyć go na cele kulturowe i rekreacyjne. Jednym z pomysłów było utworzenie szkoły rzemiosła artystycznego.

Pałac gościnny, tzw. pawilon stał się własnością prywatną i dziś w budynku znajdują się mieszkania.

Właścicielem oficyny był powiat, a w budynku przez jakiś czas znajdowała się szkoła gastronomiczna stanowiąca filię Zespołu Szkół Ekonomicznych. W 2014 roku po przeniesieniu szkoły do innego budynku powiat zdecydował się wystawić oficynę na sprzedaż za cenę 1, 2 miliona złotych, z czego do zapłaty była połowa, jako że druga połowa kwoty miała zostać przeznaczona na odnowienie zabytku. Miasto, które posiadało prawo pierwokupu, nie wzięło udziału w przetargu i ku zadziwieniu wszystkich zainteresowanych budynek został zakupiony przez prywatnego przedsiębiorcę i właściciela zajazdu „Dwór Ordynata” Pawła Madeja. Powiat próbował unieważnić sprzedaż oficyny tłumacząc się błędami formalnymi w procedurze przetargu, jednak sąd, w którym sprawę złożył Paweł Madej reprezentowany przez adwokata Romana Giertycha, uznał przedsiębiorcę za prawowitego właściciela budynku. Powiat nie odwoływał się od decyzji sądu. Paweł Madej zapowiedział, iż w oficynie powstanie elegancka restauracja.

5. Dwór obecnie

Zespół dworsko-pałacowy w Charzewicach znajduje się obecnie przy ulicy Lipowej i obejmuje powierzchnię 13, 5 hektara. Wizytówką parku jest piękna 200-metrowa aleja dębowa, obsadzona symetrycznie czerwonymi dębami. Na terenie parku znajdują się koryto rzeczki i wyschnięty staw z wysepką. W parku rośnie około 80 gatunków drzew, niektóre z nich uzyskały status pomnika przyrody. Były to drzewa sprowadzane przez Lubomirskich, stąd stanowią rzadkość na tutejszych terenach. Można odnaleźć tu takie gatunki jak dereń jadalny, korkowiec, różne odmiany lip, kasztanowiec biały i czerwony, długowieczny miłorząb dwuklapowy, cis, cyprys, jodła kalifornijska, magnolia, sosna wejmutka. Wiosną park porastają zawilce i fiołki. Park jest otwarty dla zwiedzających. Pary młode często wykorzystują go jako plener swoich zdjęć ślubnych.

Obecnym właścicielem parku i znajdujących się na jego terenie budynków (z wyjątkiem oficyny i pałacu gościnnego) jest miasto Stalowa Wola. Prezydent Lucjusz Nadbereżny wydał w 2016 roku decyzję o potrzebie dokonania na terenie parku prac modernizacyjnych. W 2017 roku wykonano remont prowadzącej do parku ulicy Lipowej oraz bramy wjazdowej. Usunięto zarośla, planowane jest odnowienie alejek, rzeczki i stawu. Zdewastowane szklarnie po dawnym PGR mają zostać rozebrane. Niestety stan większości budynków jest bardzo zły, a koszty ich remontu przekraczają możliwości miasta. Ich przyszłość nadal stoi pod znakiem zapytania.